kolejny inżynier został mecenasem sztuki
01/01/2012nowy rok przeleżałyśmy w łóżku. ja, obok głowa, w głowie muzyka i we mnie, i gdzieś przepływająca herbata. powrót śpiącej królewny (korona raczyła się rozsypać, wygląda dziś bardziej na cierniową, ale wciąż kurczowo trzyma się głowy), błogi, kamienny sen, potem trójkowe wszech czasy. rockowe szlagiery do zdzierania gardeł w samochodzie czy dobrym towarzystwie. prosto z radia, prawdziwego, żyjącego i z ciepłym głosem pana piotra (każdego kolejnego) jak gorzka czekolada na języku.
jaki nowy rok, taki cały rok, mówią. życzyłabym sobie tak przyjemnych poranków. tak życzliwych ludzi. tak dobrych propozycji. tak wspaniałych dźwięków. tak ciepłego snu. tak mocnej herbaty. tak genialnych pomysłów. takiego poczucia bezpieczeństwa. takiej pewności, że wszystko jest na swoim miejscu. i wciąż, że to będzie rok tak wypełniony, jak dziś – możliwościami, znaczeniem, dźwiękami.
(o, klan szefów kuchni na scenie!) nie mam postanowień.
01/01/2012 21:20
Nowy rok/nowy zapis.
Też sluchałerm TOP/LP3 acz z przerwami.
Co to „klan szefów kuchni na scenie” ?
I tytułu nie rozumiem.
pzdr