na ostatni dzień w roku
25/12/2011jak bardzo spokojnie, jak cicho może być. niebo nade mną stalowe, w oknach szklana imitacja śniegu i trochę złota. leżę na plecach, tak najlepiej się tęskni, wspomina właściwie, przysłuchuje się, chowa przed planami. podłoga bywa wygodna i pozwala swobodnie oddychać, i swobodnie wirować, i swobodnie… pozwalam muzyce wgryźć się w mózg. głęboko. w krwiobieg. pulsować w opuszkach palców. utleniać się w płucach.
na koncertach porozumiewawcze spojrzenia ze sceną. kunszt słowa odbierający pewność siebie. wrócić już do domu i zanurzyć się w tuwimie, w skandujących, krzyczących drukiem. w drżące, jędrne słowa drżącego, jędrnego języka. w księgarnie, by posiadać więcej słów.
w święta otul się w ciepły koc. pij herbatę. dużo mów i często nawilżaj usta. przeczytaj wszystkie książki. wszystkie wiersze. posłuchaj – tych właśnie – płyt. na moment poczuj się bezpiecznie. w ostatni dzień roku wypij dużą kawę, najedz się czekolady, znów przyrzeknij, że nigdy więcej. nie zasypiaj, zapal niebo. to takie proste.
(lilac wine)
25/12/2011 14:45
-śniegu faktycznie brak tej zimy – może to i dobrze
….napewno Octavii łatwiej znieść taką „zimę” ;
-podłoga wygodna…….. bywa (na moment);
-młodzież teraz Tuwima czytuje? (pomijam lokomotywę)…… serio serio?
-herbata jest okropna – każda; kawa w nadmiarze nie szkodzi – jestem doskonałym przykładem potwierdzającym tą tezę;
-lilac wine?
-jak jest słowo na ostatni dzień roku to idąc tym tropem winno także ukazać się słowo na pierwszy dzień nowego
pozdrawiam
25/12/2011 14:45
podłoga wygodna, kiedy leży się na wznak. tuwima czytuje się, tuwim zajmuje większość półki z poezją, słucha się (buldog). herbatę przyjmuje się w ilościach przemysłowych. lilac wine – jeff buckley. na nowy rok tylko jedno słowo: wiosna.
25/12/2011 14:45
Nie ma sensu dużo mówić, to mało ekonomiczne.