platon musi mieć rację
26/11/2011ja pachnę żelazem, smakuję solą. czytuję wojaczka i czasem wyśmiewam, bo takie błoto ma w głowie, że aż… aż jak ja. mam w pokoju bałagan, nierozpakowaną walizkę na środku, kubek po herbacie na biurku, sterty ulotek, bilety na ścianie (muzyka na ścianie, a było jej aż tyle). ale trzymam się dzielnie. maskuję zapach krwi truskawkami / piżmem, maskuję smak czekoladą (stosować doustnie). maskuję błoto złotem, pomysłami, komentarzami, działaniem. maskuję bałagan pięknymi dłońmi. skurcze mięśni – szpilkami i tą właśnie sukienką, w której tak och, do której potrzeba tylko pewności i głowy wysoko i prostych pleców. a jednak mam ręce na wierzchu i kości na wierzchu. upajam się dźwiękiem.
pachnę truskawkami, smakuję czekoladą. nadwyrężyłam kostkę w spektakularnym upadku, ale tańczyć trzeba nadal, gdy się chce. jeszcze tego by brakowało, żeby odebrać sobie taką przyjemność: wirować zgodnie z kierunkiem wskazówek obu zegarów.
do morza było sto kilometrów, dzień wcześniej gotowa byłam biec do latarni morskiej, w górę mapy. to the lighthouse, my friend. nie było tak blisko nieba jeszcze.
26/11/2011 15:28
Pieprzysz głupoty, jak zwykle zresztą. Weź się do roboty a nie melancholie z dupy wziętą odgrywasz.
26/11/2011 15:28
Aleś ignorant trick…… czemuż to podciniasz skrzydła nim jeszcze wyrosły? Agatko pisz dalej i nie przemuj się bucami…..czytam każdy wpis/ pzdr
26/11/2011 15:28
redhead, spokojnie, ja wiem, że ‘to, co myślę o tym świecie, ni musi być typowe’, pan anonim tez ma do tego prawo